paterns stories

​JAK SKUTECZNIE ZŁAPAĆ BZIKA? (konkretnie...merino bzika)

Łapać można bzika za ogon, za uszy, za kołnierze...są też techniki “na logikę”, “na poważnie”, “na trochę” oraz typowe wpadki - przypadki, jak u nas ;-) Rodzinny bzik na punkcie wełny dał się złapać przy okazji, rozprzestrzenił się i wrósł w nasze życie szybko i bezboleśnie. I właściwie to bardziej on złapał nas niż my jego. 

Przeczytaj więcej

Dlaczego Rodzicielstwo Bliskości* nie działa?

Pamiętam, kiedy jako świeżo upieczona mama dorwałam pierwszą z wielu na naszym rynku książek w nurcie Rodzicielstwie Bliskości i Porozumienia bez Przemocy. To było dla mnie jak objawienie! Było tam wszystko, co mogłabym określić jako szczyt marzeń mojej relacji z córką!  Empatia, ufność, niedyrektywność, podążanie za dzieckiem, ufanie jego potrzebom, nie naruszanie jego granic, odwoływanie się do potrzeb, uświadamianie sobie swoich własnych.

Przeczytaj więcej

O spełnianiu własnych marzeń…

Na początek będzie o spełnianiu własnych marzeń, a w zasadzie, o realizacji planów. Marzeniami bowiem, możemy sobie żyć w małej i przytulnej strefie swojej wyobraźni. Tam nikt nie zagląda. Tam możemy sobie rozmyślać o rzeczach i sprawach mniej lub bardziej realnych. To jest tylko nasze, i jeśli do końca życia pozostanie w tej strefie, to jest szansa, że nikt nigdy się o tym nie dowie. A szkoda!

Przeczytaj więcej

Początek

Wszystko co „paternsowe” zaczęło się nam na wiosną 2016. Kasia pracowała wtedy na 2 etaty. Na pierwszym jako interior designer w Korpo, a na drugim jako studentka ostatniego roku malarstwa, kończąca swoją pracę dyplomową – swoją drogą temat i zakres tej pracy zasługują na osobny wpis, który obiecuję popełnić w niedalekiej przyszłości. W każdym razie, rozmach tego dyplomowego projektu korespondował z całokształtem kasiowego zaangażowania we wszystko, czym się kiedykolwiek zajmowała. Dawała i daje z siebie wszystko, po prostu.

Przeczytaj więcej

Na dzień dobry!

Cześć i czołem! Bardzo się cieszę, że spotykamy się na naszym blogu. To nasz pierwszy i póki co, jedyny blog. Powstał z potrzeby podzielenia się spostrzeżeniami na temat otaczającego świata i historiami, w których przyszło nam uczestniczyć. Piszę w liczbie mnogiej, bo jest nas - twórców bloga - całkiem sporo i mamy nadzieję, że będzie nas z czasem przybywać.

Przeczytaj więcej

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów