W co ubrać dziecko jesienią?

Ubieranie niemowląt i w ogóle dzieci jesienią, nie ma co kryć, nie jest łatwe. Co prawda polska złota jesień bywa ciepła i słoneczna, jednak potrafi też pokazać zimowy pazur i dmuchnąć w twarz lodowatym wiatrem. Przede wszystkim zadbajmy o to, żeby nasze dzieci miały na sobie ubrania z naturalnych, przyjemnych i wspierających ich rozwój materiałów, które nie ograniczają ruchów i zapewniają skórze komfort. Warto również pamiętać, że malutkie dzieci mają jeszcze nie do końca wykształcony system termoregulacji i wbrew pozorom dużo większy dyskomfort powoduje u nich przegrzanie organizmu. Ze względu na dość mocno ograniczony arsenał sygnalizowania swoich potrzeb dot. zmiany ubioru na cieńszy lub grubszy, przegrzanie zwykle łączy się z płaczem, a to jak wiadomo dodatkowo podnosi temperaturę, również u opiekuna… ;) Dobrym sposobem sprawdzenia czy naszemu dziecku nie jest za ciepło jest kontrola karku malucha. Ważne, by ten obszar pozostawał suchy.

W co ubrać dziecko jesienią

Przyjęło się wśród rodziców, by małemu dziecku zakładać o jedną średniej grubości warstwę ubrania więcej, niż sobie. Jak zwykle w takich sytuacjach, od tej zasady jest cała masa odstępstw. W zależności od tego jaki mamy wózek, czy i jaki mamy do niego śpiworek i jak długo zamierzamy być na dworze, a jak długo w samochodzie czy pomieszczeniach. Na szczęście istnieją na świecie materiały, które pomagają nam w tych skomplikowanych wyborach. Mam tu oczywiście na myśli wełnę merino, której naturalną cechą jest dostosowywanie się do zmian temperatury. Jej włókna są wyjątkowo cienkie i długie, dzięki czemu pozostaje delikatna w dotyku i nie drapie. Jest również elastyczna i co najważniejsze, oddychająca. Gdy temperatura otoczenia jest niska wełna grzeje, jednocześnie gdy robi nam się ciepło, wełna umożliwia naszej skórze swobodne oddychanie. Ma także szereg dodatkowych zalet, np. gdy się zamoczy, pozostaje ciepła, a wilgoć odprowadzana jest z dala od skóry. Nadaje się więc idealnie jako tak zwana pierwsza warstwa nawet dla noworodków. Tę pierwszą warstwę, bazową, w przypadku niemowląt najczęściej stanowią body, z krótkim lub długim rękawem. W przypadku starszych dzieci będzie to t-shirt lub podkoszulka.

W co ubrać dziecko jesienią

Na warstwę bazową zazwyczaj zakładamy dziecku „coś cieplejszego”, longsleeve lub sweterek, na nogi legginsy lub spodnie, może to być także pajacyk, lub kombinezon. Tutaj znów ważna jest wygoda maluch, by mógł się swobodnie poruszać, a jego skóra oddychać.

Ostatnia warstwa, wierzchnia, może być wiatroodporna, przeciwdeszczowa, puchowa, opcji jest wiele. Zadbajmy jednak by była wygodna i by można było łatwo ją zdejmować. Żeby maluch nie przegrzał nam się już podczas rozbierania, gdy wejdziemy do ciepłego pomieszczenia. Kombinezon na guziki raczej bym sobie odpuściła ;) świetne wierzchnie okrycia ma w swojej ofercie mabibi.

A co na głowę? Największym odkryciem mojego macierzyństwa była zdecydowanie kominiarka. Nie schodzi z głowy, mieści się pod kapturem/kaskiem, załatwia temat znienawidzonego przez wiele dzieci szalika, chroni uszka. Mistrzostwo świata w kategorii ubranie!

Do odziania pozostają nam jeszcze stopy. I tutaj znów trafiamy na spory wybór. Moje dziecię uwielbiało śmigać boso, więc raczej stosowaliśmy legginsy i skarpetki, (by można było je oczywiście zdjąć), ale wiem, że jest ogromne grono zwolenników rajstop. Rajtki jak najbardziej są ok, pod warunkiem, że są w odpowiednim rozmiarze i z dobrego naturalnego materiału.

Dobrze mieć w zanadrzu jakiś kocyk, by przykryć malucha w czasie drzemki, bo organizm wtedy szybko się wychładza.

Podsumowując, ubranie ma być wygodne, i to zarówno dla dziecka jak i rodzica, który i tak ma sporo roboty przy małym dziecku. ;) Powinno być też naturalne i bezpieczne, wspierać naturalne procesy rozwojowe dziecka, ułatwiać oddychanie skóry.

I jeszcze fajnie by było gdyby było ładne, ale o tym się już nie dyskutuje ;)

Miłego jesiennego spaceru!

W co ubrać dziecko jesienią?

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów