Oliwkowy kryzys

autorka: Kasia

Kiedy dowiadujesz się, że ⅓ twojej produkcji nie będzie możliwa ze względu na wadę materiału, na 2 tygodnie przed premierą, chcesz tylko usiąść i płakać.

To taki moment, kiedy gotowy jest już dokładny plan marketingowy, a nawet posty na social media. Wypożyczone / kupione / zdobyte są już dodatki na sesję zdjęciową. Studio jest wynajęte, terminy zabukowane. Konstrukcje zrobione, prototypu odszyte.

Już za to wszystko zapłaciłaś. Mało tego, większość produkcji została już skrojona, ale rozpoczęłaś od mniej ważnych modeli, nie od nowości. Nowości, które są idealne na lato, zostawiłaś na koniec.

I wtedy dowiadujesz się, że nic z tego. Nowości nie będzie, bo materiał ma wadę.

Co dalej?

Myślicie sobie: co to za problem, reklamujesz dzianinę, dostajesz pieniądze, kupujesz nowy materiał i szyjesz.

No, niezupełnie.

Na materiał w tym kolorze musielibyśmy czekać 3 miesiące. Za 3 miesiące będziemy mieć czerwiec. Czyli w lipcu byłyby gotowe bluzki na ramiączkach na lato, a to zdecydowanie za późno. Wprowadzając zupełnie nowy produkt do sprzedaży, musimy mieć czas na pokazanie go naszym klientom i na przyzwyczajenie ich do niego. W lipcu byłoby zdecydowanie za późno na sprzedaż koszulek na lato.

Co więc możemy zrobić?

  1. popłakać się;
  2. oddać dzianinę, odebrać pieniądze, dziurę w budżecie załatać z własnej kieszeni;
  3. zadrukować materiał w drobny wzór tak, aby przykryć wady (ciemniejsze smugi na materiale);
  4. wyprodukować ubrania i sprzedać je jako drugi gatunek;
  5. wyprodukować dodatki z wełny merynosów, krojąc tak, żeby ominąć wadę.

Popłakać się

Prowadzenie biznesu produkującego cokolwiek bardzo hartuje, dlatego takie rozwiązanie nie wchodziło w rachubę. Jest na świecie wystarczająco dużo powodów do płaczu i wada na materiale do nich nie należy.

Oddać dzianinę

Gdybyśmy zdecydowali się oddać dzianinę, w naszym kalendarzu i budżecie powstałaby dziura. Zyski ze sprzedaży oliwkowej kolekcji są już w budżecie przeznaczone na pokrycie innych nowości i kosztów stałych. Niestety, z własnej kieszeni pokryliśmy lukę spowodowaną opóźnieniem lnianej kolekcji ze względu na pandemię. I już nie mamy czym łatać.

Zadrukować

To bardzo kuszące rozwiązanie, ale musielibyśmy wypróbować nowy rodzaj druku. To ryzykowne, czasochłonne i kosztowne. Więc czasowo i finansowo nas na to nie stać.

No i w końcu rozwiązania na które się zdecydowaliśmy.

Drugi gatunek i nowe dodatki

Porażkę spróbujemy przekuć… no, może nie w sukces, ale w coś pożytecznego. Od dawna pytaliście nas o to, czy będą dostępne cienkie czapeczki, takie jak te niemowlęce, dla reszty rodziny. No i będą!

A ponieważ naprawdę bardzo chcieliśmy wypuścić letnie koszulki, będziemy miały dla Was letnie tank topy w bardzo przystępnej cenie. To będzie drugi gatunek, może się zdarzyć, że na Waszym egzemplarzu pojawi się ciemniejszy cień. Wszystko pokazujemy na zdjęciach. 

To, co udało się wyprodukować z dzianiny pełnowartościowej, znajdziecie tutaj. Szczęście tym razem mają panowie, bo udało się uszyć oba męskie zaplanowane modele!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów