paterns stories porady dla rodziców

Rampers z wełny merino na przejściową pogodę

Koniec zimy i początek wiosny to taka dziwna pora, kiedy na placu zabaw można zobaczyć dzieci ubrane po zimowemu: w grube czapki, kurtki, ocieplane buty. Albo takie już bardzo stęsknione za letnim ubieraniem, biegające w koszulkach z długim rękawem, trampkach i bez czapki.

I ja jako mama patrzę na ten obrazek przez okno i zadaję sobie CODZIENNIE pytanie:

W co ubrać dzieci na dwór????

Przeczytaj więcej

Śpiworek z wełny merino na cały rok



Lubię, kiedy rzeczy, które kupuję dla moich dzieci, mogę wykorzystywać długo. Takie, które starczają na wiele miesięcy i które są miedzy sezonowe. Taki właśnie jest śpiworek z wełny merynosów. Używam go przez cały rok (no dobra, może z wyjątkiem gorącego lata).
Przeczytaj więcej

Śpiworek z wełny merino na spokojny sen – dziecka i rodziców

Kiedy zostałam mamą, miałam wiele dylematów. Czy dawać dziecku smoczek? Nosić w chuście, czy jeździć wózkiem? Spać z dzieckiem, czy nie? Jak je ubrać, żeby nie było mu za ciepło ani za zimno? I wreszcie – przykrywać, czy nie przykrywać?

Nie wiem jak Twoje dziecko, ale moje non stop się odkrywało. Dwa kopnięcia nóżkami przez sen i już – kocyk zrzucony, a gwiazda śpi odkryta. Nie wiedziałam, czy powinnam wstawać co chwilę, żeby ją przykryć? Powiem szczerze, że nie bardzo mi się chciało. Pobudek w nocy i tak było sporo. Problem rozwiązał się, kiedy w prezencie dostałam, a raczej moja córka dostała, śpiworek. Nagle okazało się, że mogę ją po prostu uśpić w śpiworku i już, problem z głowy.

Przeczytaj więcej

Jak dbać o rampers z wełny merino?

Kiedy tworzyłyśmy nasz rampers z wełny merino dla maluchów chciałyśmy, żeby służył jak najdłużej. Dlatego właśnie na rękawach i nogawkach ma ściągacze, które można całkowicie odwinąć i zawinąć – to daje aż 12 cm zapasu!

Jednak żeby rampers służył długo, nie tylko konstrukcja jest ważna. Trzeba też o niego odpowiednio dbać. Co zatem możesz zrobić, żeby rampers starczył na długo i się po drodze nie zniszczył?

Przeczytaj więcej

Jak z Waszą pomocą stworzyłyśmy idealny rampers z wełny merino

Po kocykach i body z wełny merino bardzo chciałyśmy rozwijać gamę produktów dla małych dzieci. Uznałyśmy, że kolejnym krokiem powinien być rampers z wełny merino. Okazało się to trudniejsze, niż się spodziewałyśmy.

Kiedy tworzy się tak skomplikowany produkt jak rampers, trzeba zapytać o zdanie osoby, które będą go używać. Dlaczego? Bo w takim rampersie jest dużo zmiennych. Może być zapinany na ukos, prosto albo tylko na nóżkach. Można użyć napów albo suwaka. Rampers może mieć kaptur albo nie.

Może być różnej grubości – rampers do spania powinien być cieńszy niż taki, który dziecko będzie nosić na zewnątrz.

Opcji było bardzo dużo, a my chciałyśmy, żeby rampers spełniał potrzeby rodziców i dzieci. W związku z tym postanowiłyśmy przepytać mamy w ankiecie. Finalnie ankietę wypełniło prawie 200 mam, a my dowiedziałyśmy się mnóstwa ciekawych rzeczy! Dzięki temu rampers z wełny merino jest naszym najbardziej dopracowanym produktem, a my mamy pewność, że dzieciom będzie w nim wygodnie.

Przeczytaj więcej

W co ubrać niemowlę zimą?

W wełnę merino! Tę prostą odpowiedź od lat znają skandynawskie mamy. Skorzystajmy, więc z ich doświadczenia. Wełna merynosów ma właściwości termoregulacyjne, odprowadza wilgoć z dala od ciała i grzeje nawet kiedy jest wilgotna. Jest najlepszą odpowiedzią na pytanie: w co ubrać dziecko zimą!

Przeczytaj więcej

Jak ubrać niemowlę jesienią?


Jest jedna rzecz, której niemowlę nie potrafi. No dobra, może trochę więcej. Jeśli pominiemy to, że nie niemowlę nie potrafi: siedzieć, jeść czegokolwiek, co nie jest mlekiem, chodzić, przesypiać nocy, mówić i załatwiać się na toaletę – to zostaje nam jeszcze jedno. Niemowlę ma wykształconego mechanizmu termoregulacji. A skoro ustaliliśmy już, że niemowlę nie mówi – to nie potrafi też powiedzieć, czy jest mu za zimno, czy za gorąco.
Przeczytaj więcej

Jak ubrać siebie i dziecko podczas chustonoszenia?

Moja przygoda z chustonoszeniem trwała krótko. Zaledwie 4 miesiące, a pokonał mnie… upał. Nie byłam w stanie chodzić z zamotanym synem wtedy, kiedy temperatura przekraczała 25 stopni. Byłam bardzo spocona. On zresztą też. A wiadomo, jak kończy się spocenie + bawełniane ubranie + klimatyzacja. Przeziębienie gotowe.

No więc skończyłam z chustonoszeniem. A kiedy temperatury spadły mój syn miał lepsze rzeczy do roboty. W końcu nauczył się siedzieć i już nie chciał spędzać dni przytulony do mamy.

Gdybym wiedziała, jak dobrze wełna merino sprawdza się przy chustonoszeniu, pewnie nosiłabym syna w chuście dłużej. Co dokładnie mam na myśli?

Przeczytaj więcej

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów